Śmieszne opisy na gadu gadu

Opisy GG



Dowcipy

- Mamo, mamo wychodze za maz. Znalazlam takiego faceta jak tata.
- I czego ty chcesz dziecko ode mnie? Wspolczucia?!


-----

Facet wyjezdzajac na wczasy zostawil swojemu przyjacielowi kota, zby ten nim sie opiekowal. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta sie przyjaciela jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twoj kot zdechl.
- Ehhh, musiales tak walic prosto z mostu? Przez ciebie bede mial zepsuta reszte urlopu. Mogles mi powiedziec, z kot siedzi na dachu i nie chce zejsc. Pozniej zadzwonilbym za dwa dni i Ty bys powiedzial, z spadl z dachu i lezy u weterynarza polamany, a kiedy zadzwonilbym za kolejne dwa dni powiedzialbys, z mimo najwiekszych wysilkow weterynarza moj kociak zdechl... No ale coz stalo sie, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?
- No wiec widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejsc...


-----

Rok 2020. Pod siedziba bankrutujacego PTE Bankowy zbiera sie tlum ludzi krzyczacych:
- Oddajcie nam nasze pieniadze!
Nagle z jednego z okien wychyla sie facet i krzyczy:
- Bogdan mowi sp...


-----

- Jaka rozpietosc skrzydel ma bocian?
- 3 m.
- A jaka rozpietosc skrzydel ma bocian jak leci nad Wachockiem?
- 1,5 m, bo jednym skrzydlem zakrywa sobie oczy.


-----

Rok 1410, przeddzien Bitwy pod Grunwaldem. Oboz Polakow. Wszyscy sruba jak
okret. Ledwo laza, pod kazdym drzewem hafty, biba na maxa. Jagiello lezy
orzygany w namiocie pierwszy odjechal bo ma slaby leb. Oboz Niemcow;
jeszcze gorzej. Zaczeli juz od rana, wszyscy wygieci, nawet konie sie
uwalily, jeden kon drugiemu wklada kopyto do paszczy, zby sie wyrzygal,
rycerze laza, naparzaja sie na niby mieczami; ogolny gnoj!
Na drugi dzien Ulrich sie budzi, leb go napier..., kac wielki, chwyta sie za
glowe i wola giermka:
Te, sluchaj gosciu; pojdziesz do Jagielly; tam za ten pagorek, dasz mu te
dwa miecze i powiesz mu, z my wczoraj z chlopakami pochlali, mnie leb
napierdala i w ogole z dzisiaj nie da rady! Powiedz z moz jutro sie
zetrzemy czy jak? ok.?
Okej! Giermek wzial miecze pod pache i idzie wezykiem do Jagielly; troche
sie potyka i czka, bo se rano klina wzial i go trzyma fest jeszcze.
Przyszedl do Wladzia i mowi:
Dobry! Ja tam nie wiem, ale szef mnie tutaj przyslal i kazal dac te dwa
miecze - wbil zamaszyscie w glebe miecze - i kazal powiedziec z u nas
wczoraj byla impreza i dzisiaj nie da rady, moz jutro!
Nie, no wszystko ok., my tam z chlopakami tez nielicho wczoraj
zabalowalismy, naprawde nie ma sprawy - ale materaca gosciu to mi nie
musiales przebic...


-----

Kategorie

?mieszneChuckCytatyErotyczneFrag. piosenekFreestyleGraficzneInspiruj?ceMi?o?? Szcz??liwaMi?o?? ZranionaMi?osne nieposortowaneObcoj?zyczneOkoliczno?ciowePesymistycznePrawa MurphegoRymowaneSkr?towceWulgarne