@import url('./templates/web/css/style.css');
Pan Kowalski zostal wybrany na urzad kustosza naszego kosciola i zaakceptowal ten wybor.
Nie moglismy znalezc nikogo lepszego.
Juhas widzi bace prowadzacego duz stado owiec.
- Dokad je prowadzicie?
- Do domu. Bede je hodowal.
- Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie bedziecie je trzymac?
- W mojej izbie.
- Toz to straszny smrod!
- Trudno, beda sie musialy przyzwyczaic.
"To jest ta umiejetnosc przyjecia pilki z rywalem na plecach."
Liczy sie tylko liczydlo.
Wraca zmeczony grabarz do domu, ledwie zywy, pada z nog. ?ona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miales pogrzebow dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowalismy naczelnika urzedu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopalismy, to zerwaly sie takie brawa, z musielismy 7 razy bisowac...