@import url('./templates/web/css/style.css');
Manager ze swoja swita obszedl juz wszystkie zakamarki fabryki,porozmawial z kilkoma usmiechnietymi (i o dziwo znajacymi doskonale jezyk angielski) robotnikami, az na koniec dotarl do hali produkcyjnej. Po chwili zauwazyl dwoch stojacych naprzeciw siebie gosci w zaplamionych kombinezonach, mocno gestykulujacych i przekrzykujacych warkot maszyn. "Pewnie rozmawiaja o jakichs waznych sprawach produkcyjnych" - pomyslal manager, skinal na swoja osobista tlumaczke i powiedzial:
- Prosze podkrasc sie do nich niezauwaznie, podsluchac o czym mowia, przetlumaczyc na angielski i wieczorem dostarczyc mi spisana rozmowe. Jestem przeciez fachowcem i zdaje sobie sprawe z tego, z wiecej
dowiem sie o problemach zakladu z takiej rozmowy, niz ze wszystkich papierow i ocen prywatyzacyjnych.
Wieczorem, po powrocie do hotelu zastal na lozku kartke z zapisem rozmowy:
Majster do robotnika: "...wstepuje w intymne zwiazki seksualne z toba i twoja mama, ty, kobieta lekkich obyczajow, nawet gwalconej tokarki, kobieta lekkich obyczajow, nie mozsz, kobieta lekkich obyczajow,
prawidlowo wlaczyc. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajow, polecil w znski organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajow, wejsc z toba w intymne zwiazki seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich
obyczajow, jesli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy, kobieta lekkich obyczajow, tego nie podobnego do meskiego organu rozrodczego planu, kobieta lekkich obyczajow, ktory musi zrobic gwalcona z tylu w linii bioder fabryka."
Robotnik do majstra: "Majster to mogl wstapic w intymne zwiazki seksualne ze swoja mamusia, ja juz wstapilem w intymne zwiazki seksualne w tylnej linii bioder z panem dyrektorem, i nie bede wchodzil w takie zwiazki, kobieta lekkich obyczajow z gwalconymi tokarkami. A co najwazniejsze na meskim organie rozrodczym wisza mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajow, plany tego gwalconego zakladu."
Przychodzi Jasio ze szkoly i mowi do taty:
- Tato, tato dzieci w szkole ciagle sie ze mnie smieja z mam same jedynki.
- Pij, nie pier...!
Umeczony klient zali sie psychologowi:
- Od miesiecy przesladuje mnie koszmar. ?ni mi sie, z ktos ciagle za mna chodzi.
- Kim pan jest z zawodu?
- Przewodnikiem.
Sedzia do gorala:
- Ile macie dochodow?
- Wysoki sadzie, do chodow to ja mom dwie nogi, ale obie kipskie.
Tato nie pij! Zostaw dla syna.