@import url('./templates/web/css/style.css');
Chcialbym Ci dzisiaj piesn podarowac. Taka, by zawsze przy Tobie byla. Nuty i slowa cudownie dobrac, bys jej sluchajac swobodniej zyla. Chcialbym Ci dzisiaj taniec darowac, najcudowniejszy jaki znac moge. Bys w takt muzyki wirujac smialo zawsze zgubila smutki i trwoge.
- Czemu w Wachocku, w kosciele sa takie dziury w posadzce?
- Ksiadz im kazal szukac korzeni wiary.
James Bond, agent 007 wchodzi do knajpy, siada przy barze i zamawia wodke Martini, wstrzasnieta, nie mieszana. Rozglada sie uwaznie po lokalu i spostrzega wprost nieprzecietnej urody kobiete, siedzaca przy stoliku w drugim koncu baru pzy scianie. Nie podchodzi jednak do niej tylko wyminiaja spojrzenia. Nieznajoma nie wytrzymala jednak dlugo, podeszla do Bonda i przedstawila sie. James skinal glowa i powiedzial:
- Jestem Bond, James Bond...
Widzac, z dalsza rozmowa sie nie klei, kobieta zaczepia Bonda i mowi:
- Ale masz extra zegarek.
Bond popatrzyl...
- Ten zegarek pokazuje mi to, czego ludzkie oko nie widzi!
Kobieta ze zdziwieniem:
- Jak to jest mozliwe?!
Bond:
- Pokaze pani... o, na przyklad widze, z pani nie ma na sobie majtek...
Kobieta patrzy z lekkim usmiechem i mowi:
- Ten zegarek jest chyba zepsuty, bo ja akurat mam na sobie majtki!
Bond lekko zmieszany, podwija rekaw, puka w szybke zegarka i mowi:
- O cholera! znowu spieszy sie o godzine!
Jan na plebanie (p. jetka na hebanie)
Gdzie blondynka ma czarne wlosy?
- Miedzy zebami.