@import url('./templates/web/css/style.css');
Pewnoego dnia zona wraca do domu z pierscionkiem z wielkim diamentem. Maz pyta zdziwiony:
- Skad to masz?
- Gralismy z szefem w lotto i wygralismy. Kupilam z mojej czesci wygranej.
Tydzien pozniej zona wraca w nowym, lsniacym futrze.
- Skad to masz?
- Gralismy z szefem w lotto i wygralismy. Kupilam z mojej czesci wygranej.
Po kolejnym tygodniu zona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywisci powtarza wyjasnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi meza:
- Przygotuj mi, kochanie, kapiel!
Po chwili wchodzi do lazienki i widzi, z maz napuscil do wanny tyle wody, z ledwo zebrala sie kaluza w okolicy korka.
- Co to ma znaczyc, to ma byc kapiel?!
- Kochanie, chyba nie chcemy, zby zamoczyl sie Twoj kupon?
Parka w lozku zajmuje sie seksem.
On: - Co tak lezysz, jak drewno?!
Ona: - Spadaj... dzieciole.
Stary ?yd, fabrykant win, lezy na lozu smierci. Dookola rodzina. On szepcze:
- Teraz przekaze wam tajemnice produkcji wina.
- Nalezy wziac zlezalych sliwek, albo gruszek ulegalek, albo obitych jablek, albo...
Jego syn nagle przerywa:
- Tate, ja slyszalem, z wino robi sie z winogron!!!
- Tez mozna.
Przyjaciolka do przyjaciolki:
- Jak ci sie uklada pozycie z mezm?
- On ciagle mnie zdradza, a ja tak czesto bywam mu wierna!
Nie programuj w swieta - bug sie rodzi.