@import url('./templates/web/css/style.css');
Przychodzi baba do lekarza:
- Powinna pani jesc duzo owocow i to najlepiej bez obierania.
Baba dziekuje za diagnoze i zbiera sie do wyjscia.
- A tak a propos, jakie owoce pani jada najczesciej? - pyta lekarz.
- Orzechy.
Gdzie kucharek szesc... tam jest co poklepac.
1939 poczatek tourne Hitlera po Europie.
Jan Kochanowski siedzi pod lipa i cierpi, bo juz od dluzszego czasu nie mial natchnienia. Wtem zobaczyl unoszaca sie nad nim muze i wola:
- Wena! Wena! chodzno tutaj!
Wez mi cos podpowiedz, bo mnie skreci. Dzieciaki w szkole nie beda mialy sie o czym uczyc jak czegos nie napisze. Wena pochylila sie do ucha i cos zaszeptala. A Janek na to:
- Spadaj, to juz bylo! Wymysl cos lepszego.
Wena znow sie nad nim pochylila, zaszeptala, a Kochanowski znowu:
- Wena nie cuduj tylko cos wymysl, bo ci przywale.
Muza znow sie nad nim pochylila i znow zaszeptala.
Na twarzy Kochanowskiego zajasnial usmiech i mowi:
- Ty wiesz co, z to moz byc dobre.
Z blyskiem w oku krzyczy spod lipy w strone dworu:
- Urszulka! Chodzz predziutko do tatusia...
Tylko mezczyzna kupil by samochod warty $500 i zainstalowalby tam radiomagnetofon warty $4000.