@import url('./templates/web/css/style.css');
Na polowaniu Fafara pyta stojacego obok mysliwego:
- Jak strzelilem?
- Znakomicie! Gdyby tylko ten jelen stal troche bardziej w lewo...
Wchodzi baba do tramwaju i sobie wzdycha:
- Ale wielki tlok!
Na co stojacy obok facet odpowiada z duma:
- To moj!
Maz zwraca sie do zony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbate?
?ona (zalotnie):
- A czarodziejskie slowo?
Maz:
- Biegiem!
W mrozny, zimowy wieczor elegancko wygladajacy gosc w "srednim" wieku poderwal w knajpie mloda laseczke. Bylo to o tyle latwe, z dziewczyna widziala przez okno jak facet wysiadal z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporow wiec przyjela propozycje wspolnego spedzenia nocy.
Facet zabral ja do swojej willi pod miastem. Plonacy kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, slowem wszystko zblizalo ich coraz bardziej w strone sypialni. W pewnym momencie mezczyzna zaproponowal przejazdzke po pobliskim, zasniezonym lesie. Dziewczyna troche niechetnie, ale jednak wyrazila zgode. Zajechali Mercem na polane w srodku gluszy, facet wyjal z bagaznika sztucer, przeladowal i powiedzial:
- Rozbieraj sie.
Dziewczyna troche przestraszona sytuacja, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, probowala protestowac, ale strzal w powietrze spowodowal, z wykonala polecenie dosc szybko. Gdy juz gola stala boso na sniegu, gosc rozkazal:
- Lep balwana - i dla unikniecia ewentualnych protestow znowu strzelil w powietrze ze sztucera. Dziewczyna rzucila sie toczyc sniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stal balwan jak malowany. Mial nawet sniegowe raczki i nosek z kawalka galezi. Za to laska byla cala zdretwiala z zimna. Klient schowal sztucer, owinal ja grubym pledem i zabral znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, goracy grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskala mowe, pierwsza rzecza jaka zrobila, bylo wykrzyczane zapytanie:
- Co to wszystko mialo znaczyc!!!!!?
- Widzisz, moja sliczna - odpowiedzial spokojnie gosc - Ja juz jestem kiepski w lozku. A dzieki temu balwankowi mam pewnosc, z ta noc zapamietasz do konca zycia.
Plemie Czuczukenow wypowiedzialo wojne Chinom. General chinski zwoluje od razu generalow, rozkladaja mapy taktyczne i szukaja terenow wroga. Szukaja, ale cos nie widac. Dali wiec w wiekszej skali mapy. Patrza, patrza - JEST! - mala kropka z napisem "Czuczukeni". ?aduje sie wojsko chinskie w sprzet bojowy i jedzie w to miejsce. Faktycznie jest tu tabliczka: "Terytorium Czuczukenow", ale dalej jest wzgorze, a na nim 2 namioty i 3 ludzi siedzi. Podchodzi wiec delegat wojsk chinskich i sie pyta:
- Czy to wy jestescie czuczukeni?
- Tak.
- I to Wy wypowiedzieliscie nam - Chinom - wojne?
- Tak.
- Ale Was jest tylko trzech, a nas caly miliard.
- ?! KURDE!!! Jak my Was wszystkich pochowamy!!!