@import url('./templates/web/css/style.css');
Icek spotyka Majera:
- Gdzie pracujesz?
- Nigdzie...
- A co robisz?
- Nic...
- Jak Boga kocham, fajne zajecie.
- Tak, tylko, z ogromna konkurencja.
Jakis pieszy nagle zszedl z chodnika i bez slowa zniknal pod moim samochodem.
Maz wczesniej wrocil z pracy do domu i niespodziewanie zastaje zone, ktora nago lezy w wymietoszonej poscieli. - Co to kochanie?
- Zle sie czuje, chyba chora jestem, wiec sie polozylam.
Malzonek chce powiesic plaszcz do szafy, a zona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
- Alez kochanie, nie opowiadaj glupstw...
Otwiera szafe i widzi swego sasiada, zupelnie golego.
- No wiesz Wladek, tego bym sie po tobie nie spodziewal. ?ona chora, a ty ja jeszcze straszysz...
Przychodzi baba do lekarza i mowi:
- Panie doktorze, z moim mezm cos nie w porzadku. Ubzdural sobie, z jest snieznym balwanem. Stoi na podworku z garnkiem na glowie, z miotla w reku.
- Prosze go do mnie przyprowadzic.
Po godzinie baba wraca i mowi:
- Panie doktorze, nic z tego. Zostala z niego tylko kaluza wody, garnek i miotla!
Jasio przewrocil sie, stlukl kolano i zaczal glosno przeklinac. Przystaje przy nim jakis mezczyzna i mowi:
- To nieladnie! Jestes za maly, zby tak przeklinac!
- Wszyscy mi tlumacza, z jestem juz za duzy, zby plakac! To co ja mam w koncu robic, kiedy sobie stluke kolano?!