@import url('./templates/web/css/style.css');
Przychodzi Mietek do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje fiuta i kladzie go na biurku. Zdziwiony lekarz pyta:
- I co z nim nie tak? Czy jest za maly?
- Nie, nie jest za maly.
- Czy jest za duzy?
- Nie, nie jest za duzy.
- A moz pana boli?
- Nie, nie boli mnie.
- To co z nim jest?
- Fajny co???
Zamknij drzwi, bo ostygne. (na kostnicy)
lep w piwie (zoofil.)
Do lekarza przychodzi facet z zona.
- Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja zona mnie w ogole nie podnieca...
- Prosze, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik, majtki i polozy sie na lezance... no dobrze, moz sie pani ubrac.
Wola meza.
- Niech sie pan nie martwi, jest pan zupelnie zdrowy. Ona mnie tez nie podnieca.
Babka kupila sobie szafe. Po przywiezieniu jej do domu zaczela ja skladac. Pod jej oknem biegla linia tramwajowa... zlozyla te szafe ale tramwaj przejechal i szafa sie zlozyla... mowi wiec do siebie: Sama nie dam rady. Zawolala sasiada. Ten zlozyl szafe od nowa, ale przejechal tramwaj i szafa sie zlozyla. Sasiad wpadl na pomysl i mowi: Wie pani co?? ja wejde do srodka i zobacze, co sie tam sklada. Wszedl a do domu wrocil maz i zajrzal do szafy, a sasiad: Ja wiem z to glupio wyglada ale ja naprawde czekam na ten tramwaj...