@import url('./templates/web/css/style.css');
Z ksiedzem bez grzechu, z lekarzem zdrowo.
Julian Tuwim - wielki polski poeta byl pochodzenia zydowskiego i fakt ten rzutowal na stosunek do niego roznych ludzi. Mial swego "etatowego " przeciwnika w koledze po piorze A. Nowaczynskim, ktory nie przepuszczal zadnej okazji by dopiec Tuwimowi. Na jednej z uroczystosci na czesc Tuwima Nowaczynski wzniosl toast: " - Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez "Pana Tadeusza", nie ma "Pana Tadeusza bez Jankiela. Niech zyje Tuwim!
Tuwim niewiele sie namyslajac "podziekowal" rowniez toastem: - Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez "Pana Tadeusza", nie ma "Pana Tadeusza" bez Jankiela, nie ma Jankiela bez cymbalow. Niech zyje Nowaczynski....
W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto - Cieszyn.
- Aniu, co robi twoj tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zl.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarka i zarabia 640zl.
- To ile wynosi wasz budzt?
- 1400 zl miesiecznie.
- Bardzo dobrze, piatka. Jasiu, a twoj tata?
- Moj tata jest celnikiem na przejsciu kolejowym i zarabia 900 zl,mama pracuje w izbie celnej na przejsciu samochodowym i zarabia 850 zl, nasz budzt wynosi 9000zl miesiecznie.
- Eh, Jasiu, no zle, znow bede ci musiala jedynke postawic...
- Ch*j mnie to boli, przynajmniej zyjemy jak ludzie...
?ona wyslala meza-policjanta do sklepu po cytryny. Po godzinie policjant wraca do domu z pusta siatka.
- Nie bylo cytryn?
- Byly. Kupilem pol kilo i w drodze powrotnej chcialem sprawdzic, czy sa dobre. Bo sprzedawczyni tak dziwnie na mnie patrzyla, jakby te cytryny byly stare i zepsute. No wiec jedna sprobowalem i okazala sie kwasna. Sprawdzilem po kolei cytryny i wszystkie okazaly sie kwasne! Wiec co mialem robic? Wyrzucilem je do smietnika, wrocilem sie do sklepu i powiedzialem ekspedientce, co o niej mysle!
"Duzo medali jest do wylowienia z basenu, ale taki wysilek bardzo duzo kosztuje."