@import url('./templates/web/css/style.css');
Stirlitz spacerowal po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poslizgnal sie, upadl i tylko cudem zahaczyl o wystajacy gzyms, unikajac upadku z duzj wysokosci. Nastepnego dnia cud posinial i obrzekl.
Barbarzyncy byli bardzo milymi i uprzejmymi ludzmi.
Doktor Frankenstein wchodzi do pokoju swego potwora, prowadzac ze soba obrzydliwa czarownice i mowi:
- Tak jak chciales, przyprowadzilem ci narzeczona. Moz nie jest zbyt urodziwa, ale jest jedyna kobieta, ktora na widok twojego zdjecia nie zemdlala ze strachu.
Policjant zatrzymuje pijanego kierowce:
- Dmuchnij pan!!!
- A gdzie boli?
Nie deptac chodnikow!