@import url('./templates/web/css/style.css');
Leca ludzie samolotem. Nagle z glosnika glos pilota.
- Prosze panstwa, prosze sie nie denerwowac, mamy mala awarie. Prosze przejsc na lewa strone samolotu i spojrzec przez okienka.
Ludzie przechodza na lewa strone, samolot sie przechyla, a pilot:
- Jak panstwo slusznie zauwazyli, lewy silnik plonie.
Mala panika na pokladzie ale od czego drugi silnik... Za chwile jednak znow glos...
- Prosze panstwa, a teraz spokojnie, powoli prosze przejsc na druga strone samolotu i spojrzec przez okienka...
Ludzie juz bardziej podenerwowani przebiegaja na druga strone;
- Jak widac prosze panstwa, drugi silnik rowniez plonie...
Panika zaczyna wybuchac na pokladzie...
- A teraz prosze spojrzec w dol.
Wszyscy przylepili sie do okienek.
- Jak widac, pod nami rozposciera sie duz, piekne jezioro, a posrodku widac maly zolty pontonik. Z malego zoltego pontonika; mowila dla panstwa zaloga samolotu...
Tylko kanibal nie gardzi czlowiekiem.
DO?Y?KI 2000 - swieto narkomanow.
Nauczycielka mowi do Jasia:
- Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie o zimie.
- Zima na polu snieg, dzieci rzucaja sie sniezkami, jezioro zamarzlo a na nim wilki sie pi..dola.
- Jasiu, zle! - wola nauczycielka.
- Pewnie, z zle, bo lapy im sie slizgaja!
Kuron do zupy, Lechu do technikum.