@import url('./templates/web/css/style.css');
bansuj |
| Wynik |
W restauracji, w wielkim przemyslowym miescie, toczy sie w zydowskim towarzystwie dyskusja na temat malznstwa.
- Malznstwo to instytucja zdrowotna - mowi lekarz.
- Malznstwo to mniejsze zlo - zauwaza prawnik.
Mlody student twierdzi z zachwytem:
- Malznstwo to przeciez spokojna przystan, na ktorej spotykaja sie dwa okrety.
Milczacy dotychczas szef restauracji wzdycha gleboko:
- Niestety, niektorzy natkneli sie na okret wojenny!
- Panie Heniu, co pan sobie mysli? Ja wiem, ze pan sie niedawno oznil, zona pana jest wcale, wcale, w dodatku z dobrej rodziny. Ale jak mozna sie tak nieskromnie zachowywac.
- ???
- Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zaslaniasz i takie chopki pan z zona wyprawiasz po stole, wersalce, w calym mieszkaniu, ze od paru dni ludzie sie gromadza przed panskimi oknami. Nie wstyd panu?
- Panie Kazimierzu, jak ja panu cos powiem, to pan ze smiechu peknie.
- ???
- Ja dopiero dzis rano wrocilem z Gdanska.
W marcu jak w komorze gazowej.
Dzis glowa rodziny jest ten, kto ma w reku pilota od elewizora.
Dlaczego blondynki sa jak jajecznica?
- Proste, latwe i dobrze smakuja.